Landini – historia, która trwa

Czym jest dziś nowoczesny ciągnik rolniczy, wszyscy doskonale wiemy. Jednak droga, jaką musiały pokonać te maszyny od początku ich istnienia do chwili obecnej, była długa i pełna zaskakujących zwrotów. Poza technicznymi kwestiami miały na nią wpływ zawirowania gospodarcze, ale także czasem i polityczne, jakich niemało w historii. Jednak rozwój tych maszyn jest ciągłym dążeniem do ich doskonałości i ma to miejsce szczególnie wtedy, gdy powstają z ogromnej pasji. I tak było w tym przypadku.

W tym roku włoska firma Landini obchodzi jubileusz 140-lecia powstania. Tak się złożyło, że ten okres wpisuje się także w powstanie i rozwój nowożytnego państwa włoskiego, jakie dziś znamy. I nie ma tu przypadku, bo przez te lata historie firmy Landini i Włoch wzajemnie się przeplatały.

W 1860 r. powstało Królestwo Włoch. Państwo to po latach rozdrobnienia na niewielkie księstwa i królestwa wreszcie się zjednoczyło. Zaledwie rok wcześniej w Reggio Emilia na północy Włoch urodził się Giovanni Landini, który od młodości przejawiał szczególne zainteresowania mechaniką i techniką. Rozwojowi jego pasji sprzyjał sam okres, bo koniec XIX wieku był w całej Europie czasem niesłychanego rozwoju techniki i technologii.

Jak dziś co chwila powstają nowe technologie informatyczne, tak wówczas jak grzyby po deszczu powstawały nowe wynalazki. Sprzyjał temu gwałtowny rozwój kolejnictwa i budowy dróg żelaznych przez całą Europę, które pozwalały na swobodny przepływ najnowszych maszyn, idei i nauki. Bardzo mocno rozwinęła się metalurgia, dzięki której powstawały wciąż nowe i bardziej wytrzymałe stopy metali. Pozwalały na budowanie większych i wydajniejszych maszyn, a te napędzały przemysł i gospodarkę. Napędzane przez parowe lokomotywy długie pociągi przemierzały Europę i Włochy, ciągnąc wagony z pasażerami i produktami. Lokomotywy jednak trzeba często przeglądać oraz naprawiać i tu, w zalążku tak dynamicznego rozwoju gospodarki państwa włoskiego, pojawia się młody Giovanni Landini.


Spis treści


Giovanni Landini

Giovanni Landini zakłada fabrykę produkującą maszyny do produkcji wina w Fabbrico, niedaleko Reggio Emilia.

Już w 1884 r. w wieku 25 lat Giovanni zakłada warsztat naprawy lokomotyw parowych w Fabbrico. Interes idzie dobrze i firma dynamicznie się rozwija. Landiniego pasjonuje każdy rodzaj silników i poświęca na ich badanie sporo czasu i funduszy. Z zaciekawieniem przygląda się publikacjom w fachowej prasie i pierwszym silnikom na gaz świetlny, powszechnym wówczas źródłem zasilania lamp na ulicach czy domach. Pilnie śledzi dokonania Otta, Maybacha czy Daimlera i podziwia ich pierwsze silniki zasilane benzyną. Pasja do takich źródeł zasilania maszyn i chęć dorównania największym inżynierom zostaną w nim do końca życia. Połączy ją z inną swoją fascynacją, ale dopiero za kilkanaście lat.

Rozwój firmy Landiniego idzie tak dynamicznie, że szybko z małego przedsiębiorstwa rodzi się “Fabbrica di Attrezzi Agricoli ed Oenologico”, czyli fabryka maszyn rolniczych i winiarskich. Takie maszyny to dla Giovanniego nie tylko źródło sukcesu materialnego. Rząd młodego kraju dąży do wyciągnięcia rolnictwa Włoch na nowy, europejski poziom. Rolniczy kraj powinien się sam wyżywić, a do tego potrzebne są nowoczesne maszyny rolnicze i to Landini je produkuje. Pługi i inne maszyny rolnicze sprzedają się znakomicie, jednak młody włoski przedsiębiorca i inżynier na tym nie poprzestaje. Nadal pasjonuje się silnikami i planuje ich wykorzystanie w rolnictwie. Mijają lata i wizjonerstwo Landiniego przestaje być tylko marzeniem, bo nadchodzi XX wiek, a wraz z nim nowa era i możliwości – silnik wysokoprężny.

Jednak do powstania silników wysokoprężnych w postaci, jaką dziś doskonale znamy z naszych ciągników, droga była jeszcze daleka i nie pozbawiona technicznych problemów. Pierwsze motory tego typu były ogromne i pracowały wyłącznie stacjonarnie. Trudno było je także, wg dzisiejszych standardów, uznać za wysokoprężne, ponieważ ich stopień sprężania był stosunkowo niski. W związku z tym inny był też cykl pracy takiego silnika i pracował on z tak zwanym podwójnym spalaniem lub inaczej pod ograniczonym ciśnieniem. Nie były to też silniki o zapłonie samoczynnym w dzisiejszym znaczeniu. Do zainicjowania rozruchu takiego silnika potrzebna była gruszka żarowa, której wnętrze podgrzewało się palnikiem gazowym do czerwoności. Dopiero gdy jej wnętrze osiągnęło temperaturę, jaka pozwalała na zapalenie sprężonej tłokiem mieszanki paliwowo-powietrznej, następował rozruch i silnik już normalnie pracował. Jak wspomnieliśmy, takie motory osiągały ogromne rozmiary. Było tak do czasu, gdy ich konstrukcje na swój warsztat nie wziął Giovanni Landini.

Pierwszy silnik Landiniego – początek nowej ery

 

Giovanni Landini konstruuje pierwszy stały silnik średnioprężny z gruszą żarową o mocy 12 KM.

Rozwijana przez lata pasja do motorów i sposobów ich działania wreszcie mogła znaleźć ujście. Landini dokładnie przeanalizował budowę dotychczasowych silników i zbudował swój własny, który jednak znacząco zminiaturyzował. I to do tego stopnia, że jego powstały w 1910 r. pierwszy silnik można było uznać przenośny. Był to jednocylindrowy, dwusuwowy i niskoobrotowy motor o mocy 12 KM wspomagany zapłonem gruszy żarowej. Był to też silnik wielopaliwowy, bo mógł być zasilany zarówno naftą, jak i olejem napędowym. Jego konstrukcja wymagała rozwinięcia i opracowania nowych technologii obróbki stali i żeliwa, aby wykonane z nich lekkie podzespoły wytrzymywały potężne naprężenia w czasie pracy silnika. Landini sporo czasu poświęcił też samej gruszce żarowej, której budowę znacznie ulepszył i zmniejszył ją, dostosowując do swojego nowego silnika. Był to początek nowej ery dla firmy i jak się wkrótce okazało, także dla mechanizacji rolnictwa.

Giovanni Landini nie poprzestał na swoim pierwszym projekcie lekkiego silnika, który dzięki masowej produkcji zaczął trafiać do fabryk i zakładów produkcyjnych. Ciągle pracował nad ulepszeniem jego parametrów, podniesieniem mocy i, co było priorytetem, poważnym zmniejszeniem jego wagi. W 1915 r. powstał nowy i tym razem naprawdę przenośny silnik o mocy aż 30 koni mechanicznych. Był na tyle lekki, że nadawał się do przewożenia i oferowany był na specjalnie dla niego skonstruowanym wozie z niewielką kabiną dla operatora. Ta lokomobila przeznaczona była do napędu pasowego urządzeń i maszyn rolniczych, jak między innymi powszechnie już stosowane młockarnie. Choć była niezwykle potrzebna, to ciężkie lata I wojny światowej spowodowały, że jej masowa produkcja ruszyła dopiero kilka lat później. Przyglądając się jej budowie, nietrudno zgadnąć, co chodziło Landiniemu po głowie. Rozpoczął więc prace nad kolejnym, iście rewolucyjnym projektem. Zmarł nagle w 1924 r., nie doczekawszy jego wprowadzenia do produkcji, a kierownictwo nad potężną firmą objęli jego synowie Archimede, Aimone i James. Zaczęła się era ciągników Landini.

Pierwszy prawdziwy ciągnik rolniczy – model 25/30

Powstaje pierwszy ciągnik rolniczy Landini model 25/30 z silnikiem średnioprężnym z gruszą żarową o mocy 12 KM, produkowany seryjnie od 1928.

W 1925 r. pokazano, zaprojektowany jeszcze przez Giovanniego, prototyp pierwszego ciągnika rolniczego o nazwie 25/30. Wykorzystano w nim jednocylindrowy silnik o pojemności 11,8 litra z ulepszonym systemem gruszy żarowej pozwalającej na jeszcze szybsze uruchomienie ciągnika. Konstrukcja silnika była tak dokładnie opracowana i wyważona, że mimo jednego cylindra i jedynie 320 obr/min silnik pracował niemal bez wibracji. Pozwoliło to Landiniemu zastosować lżejsze podzespoły przekładni napędowej i uzyskać jedynie 2 200 kg masy całkowitej. Przełożyło się to zarówno na niezawodność, jak i wytrzymałość ciągnika, który produkowany był w latach 1927 – 1932.

Sukces pierwszego ciągnika firmy Landini nie był bezpodstawny, bo pojawił się on w momencie, gdy nowy premier Królestwa Włoch Benito Mussolini wdrożył plan “Battaglia del grano”, zwany bitwą o ziarno. Był to pakiet reform rolnictwa mający na celu samowystarczalność Włoch w produkty rolnicze, a w szczególności w zboże. Nie były to jednak tylko puste słowa, bo plan ten wsparły ogromne nakłady w gospodarkę. W ciągu kilku lat we Włoszech znacząco wzrosła produkcja żelaza i stali oraz wyrobów maszynowych i tekstylnych. Zmodernizowano też i zelektryfikowano wiele linii kolejowych, co powodowało wzrost handlu.

Rządowy plan “Bitwy o ziarno” był dosłownym młynem na wodę dla firmy Landini, bo taka ogromna reforma rolnictwa nie mogła się obyć bez jednej maszyny – ciągnika. Stale unowocześniany model 25/30 sprzedawał się znakomicie i dosłownie “straktoryzował” włoskie rolnictwo. Skuteczne reformy, wsparte ciągnikami i sprzętem rolniczym Landini, spowodowały, że w 1931 r. Włochy zanotowały rekord produkcji pszenicy z hektara, który wyniósł ponad 16 kwintali. Wynikiem tym przegoniły uważane wówczas za potentata Stany Zjednoczone, wykazujące wynik jedynie 9 kwintali. Plan działał, rolnictwo stanęło na nogi, a synowie Giovanniego Landiniego szykowali już coś specjalnego.

Super Landini – narodziny gwiazdy

W 1932 r. z taśm produkcyjnych w Fabbrico zjechał nowy model o mocy 40 KM. Posiadał całkowicie zmodernizowany silnik o pojemności 14,3 litra z jednego cylindra. Jego średnica i skok wynosiły 260 x 270 mm, więc był niemal “kwadratowy”, co wzmacniało zarówno moc, moment obrotowy, jak i kulturę pracy. Mógł się też już znacznie wyżej kręcić, bo do 500 obr/min. Model 40 KM ważył 3300 kg, co preferowało go do większych gospodarstw rolnych. Jednak i ten 40-konny ciągnik nie stanowił dla inżynierów wersji ostatecznej. Równolegle pracowali nad jeszcze większym ciągnikiem.

I tak już w 1934 roku pojawił się model Super Landini – ciągnik, który wykraczał ponad wszelkie ówczesne normy tego typu maszyn. W momencie rozpoczęcia produkcji każdy konkurencyjny traktor na świecie był przy nim “dalekim ubogim krewnym”. Zapewne jest w tym dużo prawdy, bo maszyna ta produkowana była bez przerwy przez 20 lat. Posiadała całkowicie nowy – oczywiście jednocylindrowy – silnik o mocy najpierw 40, a później już 50 KM. Pojemność skokowa wynosiła “jedynie” 12,2 litra, ale tłok pracował tu w długim 270 mm suwie, co wzmacniało moment obrotowy. Silnik w Super Landini mógł pracować na olejach napędowych czy roślinnych, a nawet na nafcie. Miał też swobodne chłodzenie wodne za pomocą chłodnicy z pionowymi rurami żebrowanymi i wentylatorem mechanicznym. Do tego ważył 3650 kg.

Super Landini posiadał skrzynię biegów z trzema biegami do przodu oraz wstecznym. Mógł poruszać się z maksymalnymi prędkościami od 3,8 km/h do 7,8 km/h, a z kołami gumowymi osiągał 9 km/h. Posiadał też zaawansowaną instalację elektryczną składającą się z prądnicy o napięciu 6 V i mocy 75 W napędzanej paskiem połączonym z prawym kołem zamachowym. Układ ten pozwalał na użycie 2 świateł przednich i światła tylnego, co było wówczas ewenementem w ciągnikach rolniczych. Model Super Landini ze względu na swoją masę i moc wykorzystywany był do ciężkich prac i rekultywacji terenów dla potrzeb rolnictwa. Stał się w latach 30. synonimem ciągnika nie tylko we Włoszech. Jednak nie jedynym, bo bracia Landini pracowali też nad projektami innych ciągników.

Landini Vélite

Produkcja modelu Landini Vélite, zaprojektowanego w sześciu wersjach dla średnich gospodarstw.

Unowocześnienie i mechanizacja włoskiego rolnictwa nie mogło się opierać jedynie na potężnym Super Landini. Mniejszym gospodarstwom rolnym, winiarzom (to w końcu Włochy) czy do transportu potrzebny był mniejszy ciągnik. Landini oczywiście taki miał. W 1935 roku pojawił się model Landini Vélite o mocy 25 KM i wadze zaledwie 2300 kg. Był niemal kompaktowy, ale bardziej elastyczny w użyciu i mniej wymagający technicznie. Od początku był też produkowany aż w sześciu wersjach, które już przez fabrykę dopasowane były do sposobu użytkowania. Można śmiało powiedzieć, że Landini Vélite był pierwszym ciągnikiem specjalistycznym. Był też, jak jego większy brat, niezwykle udany, przez co jego produkcja trwała nieprzerwanie do 1954 r.

Źródłem sukcesu modelu Vélite była prostota obsługi ciągnika i oczywiście wydajny i oszczędny jednotłokowy silnik o “skromnej” pojemności 7,2 litra. Był tak dobry, że po małej modernizacji jego moc wzrosła do 32 KM. Miał też układ elektryczny z modelu Super oraz koło pasowe do napędu zewnętrznych maszyn rolniczych wyposażone w regulację tarcia. Landini Vélite był też pierwszym ciągnikiem firmy, w którym zastosowano szeroką akcję marketingową skierowaną bezpośrednio do mniejszych rolników. Słowo Veliti, od którego wziął nazwę ten model, nadawana była uroczyście przez włoski rząd rolnikom szczególnie zasłużonym w “Bitwie o ziarno”. Co ciekawe, nazwę tę nosiły także oddziały lekkiej i zwinnej piechoty zbrojnej z czasów antycznego Rzymu.

Ogromny, także międzynarodowy, sukces modeli Landini Super i Vélite skłoniło przedsiębiorców z Fabbrico do wdrożenia modelu pośredniego Bufalo o pojemności 9,1 l i mocy 35 – 40 KM, który łączył cechy obydwu wcześniejszych modeli. Jego sukces, bo był produkowany przez 10 lat od 1940 r., został nieco przyćmiony przez II wojnę światową. Przetaczające się fronty działań wojennych we Włoszech uszkodziły fabrykę Landini, jednak ta po szybkiej odbudowie ponownie rozpoczęła działalność, kontynuując produkcję dotychczasowych modeli ciągników.

Powojenne zniszczenia dotyczyły też sporej części wyprodukowanych dotychczas ciągników, dlatego Landini podjęło dwie znaczące dla przyszłości decyzje. Pierwszą z nich było wybudowanie nowej fabryki w Como w Lombardii, co docelowo miało zwiększyć produkcję, a drugą opracowanie nowej serii ciągników.

I tak już od 1950 roku rusza produkcja małych, średnich i dużych modeli serii L zarówno w Como, jak i w zmodernizowanych zakładach Fabbrico. Seria L, która pojawiła się w roku 1950 z niewielkim modelem L25, miała docelowo zastąpić produkowane jeszcze modele Landini Super i Vélite. Nowa gama obejmowała modele L25, L35, L45 i L55 o mocach od 30 do 60 KM. W 1957 r. uzupełniły ją jeszcze średnie ciagniki: 30 i 44 Major, a niedługo później 35/8.  Wszystkie one nadal bazowały na jednocylindrowych silnikach, które zostały w nich po raz kolejny usprawnione pod kątem obsługi. Poważne zmiany przeszły też głowice (gruszki) żarowe, których obsługa miała być jeszcze wygodniejsza. Zmianom uległy także coraz bardziej rozbudowane instalacje elektryczne i, wymagane już przez rolników i maszyny, podnośniki.

Nowa, ale oparta jednak na przedwojennych konstrukcjach seria L była jednak końcowym akordem dopracowanych, ale jednak już szybko starzejących się silników jednotłokowych opracowanych jeszcze przez Giovanniego Landiniego na początku XX wieku. Technika produkcji nowoczesnych i w pełni wysokoprężnych silników diesla była już wysoko rozwinięta, a klienci zaczynali ją doceniać. Ciągniki Landini musiały się zmienić i tak się stało.

Brytyjskie geny ciągników Landini

Oficjalny debiut ciągnika sadowniczego Landinetta. W 1957 roku Landini podpisuje umowę z firmą Landini Perkins Engines z Peterborough na produkcję brytyjskich silników wysokoprężnych we Włoszech.

Problem związany z silnikami był bardzo skomplikowany, bo Landini nieco za długo trzymał się jednocylindrowców. Forpocztą zmian był model Landinetta, mały kołowy ciągnik rolniczy produkowany w latach 1956-1961. Napędzał go dość nietypowy jednocylindrowy, pionowy, dwusuwowy silnik wysokoprężny ale już z komorą wstępną i świecami żarowymi. Posiadał moc 15-18 KM uzyskiwaną z pojemności skokowej 1,2 litra. Era dieslowych dwusuwów jednak już minęła i nawet Landinetta otrzyma niedługo całkowicie nowy, zagraniczny silnik.

Opracowanie i wdrożenie do produkcji od zera nowoczesnego silnika diesla musiałoby zająć przynajmniej dziesięć lat i miliardy ówczesnych lirów. W Landini dobrze o tym wiedzieli i w 1957 r. zdecydowano się na zakup kompletnej licencji na serię silników od ówczesnego potentata angielskiej firmy Perkins Engines. Produkcja ruszyła niemal natychmiast i już pierwsze silniki trafiły pod maskę Landinetty, a później do gamy nowych modeli jak R50 czy pierwszego ciągnika gąsienicowego Landini C35 dwa lata później.

Rok 1959 przynosi poważne zmiany w strukturze własności, bo firmę Landini kupuje rosnący w siłę koncern Massey Ferguson będący już wtedy także właścicielem Perkinsa. Tym sposobem Landini dostał swobodny dostęp do najnowocześniejszych światowych technologii budowy ciągników, w tym także możliwość korzystania z uniwersalnego tylnego zaczepu narzędzi, zwanego dziś popularnie TUZ. Nowy właściciel pozostawił jednak włoskim inżynierom całkowitą swobodę działania i tworzenia nowych modeli pod tą samą nazwą i malowaniem.

W 1960 roku pojawił się ciągnik Landini R4000 o mocy 40 KM, który z miejsca zdobył uznanie użytkowników. Posiadał 3-cylindrowy chłodzony wodą silnik Perkins z bezpośrednim wtryskiem paliwa o pojemności skokowej 2,5 litra i 8-biegową skrzynię, a mógł się rozpędzić do 25 km/h. W 1965 r. zastąpił go równie udany, ale mocniejszy Landini R5000 (50 KM).

W tym samym czasie struktura włoskiego rolnictwa ulegała przeobrażeniom, a sami rolnicy zaczęli zmieniać swoje gospodarstwa w uprawę specjalistyczną. Trzeba pamiętać, że Włochy to dość górzysty kraj, gdzie większość pól jest nachylona. Takie warunki terenowe i klimatyczne sprzyjają sadom cytrusowym, oliwkowym czy oczywiście winoroślom. Jednak w takich miejscach potrzebne są ciągniki niewielkie, z małym promieniem skrętu i rozstawem osi i kół, a także o nisko umieszczonym środku ciężkości. Ciągniki, które radzą sobie na stokach i zboczach nawet w trudnym górskim terenie. I tak się złożyło, że Landini specjalizował się w takich ciągnikach. Już wówczas, w latach 60., traktory tej marki stały się synonimem ciągnika do zadań specjalnych. Jednak następne lata pokazały, że ciągniki Landini to nie tylko małe jednostki.

Więcej mocy, większe ciągniki

Powstaje seria Large, pierwszy w Europie o mocy ponad 100 KM.

Początek lat 70. przyniósł firmie całkiem nowe, zaprojektowane od podstaw konstrukcje ciągników. Postawiono na nowoczesny wygląd, a w parze z nim także na najnowsze rozwiązania w dziedzinie silników i przekładni. Ten nowy rozdział w 1973 r. zaowocował serią modeli 5500 (3 cylindry), 6500, 7500, 8500 (4 cylindry) o mocach od 50 do 80 KM i wreszcie pierwszym 6-cylindrowym modelem Landini 9500 z silnikiem o mocy 93 KM. Były one wyposażone w rewolucyjną wówczas skrzynię przekładniową 12+4 oraz, także po raz pierwszy w tej marce, napęd na wszystkie koła.

Włosi dobrze się czuli w ciągnikach dużej mocy i w 1977 r. wprowadzono serię Large. Był to pierwszy europejski ciągnik o mocy przekraczającej 100 KM. Seria Large na początku produkcji obejmowała modele 10 000, 12 500 i turbodoładowany 14 000. Wszystkie z 6-cylindrowymi silnikami o pojemności 5,8 litra i mocach odpowiednio 100, 110 i 135 KM. Były to bardzo udane i cenione przez użytkowników ciągniki, a ich produkcja trwała aż do roku 1990. Warto wspomnieć, że seria Large otrzymała amortyzowaną kabinę i fotel kierowcy, co także było nowością w tej kategorii.

Landini stał się poważnym europejskim graczem w kategorii ciągników o dużych mocach, ale wciąż mocno akcentował swoje mniejsze ciągniki. Efektem tego było wprowadzenie do produkcji w 1982 r. specjalistycznej serii 30 – Frutteto w modelach 4830 (gąsienicowy), 5830, 6830, 7830 i 8830, a w 1986 r. serii Vigneto, która umocniła pozycję marki Landini na światowym rynku ciągników specjalistycznych do sadów i winnic. Dzięki tym modelom Landini przejął całą produkcję ciągników tego typu (kołowych i gąsienicowych) w koncernie Massey Ferguson, stając się ich głównym producentem.

W latach 1986-89 mocno odświeżona została seria największych ciągników – modeli 10 000. Zmodyfikowano wyposażenie, wygląd i silniki, które zyskały nową moc aż do 145 KM w modelu 14 500 mkII Turbo. W 1988 r. Landini wprowadził całkowicie nowe serie 60, 70 i 80 ciągników średniej mocy ze skrzynią biegów 24+12. Uzupełniły one i tak już szeroką paletę nowych modeli, jakie pojawiły się w latach 80.

Włoskie zakłady Landini stoją tak dobrze, że w 1989 r., wykorzystując chwilowe załamianie Massey Fergusona, odkupują od niego 66% jego udziałów w Landini. Marka po 30 latach w pełni wraca do swoich włoskich źródeł, a inwestycje nadal trwają i 1991 rok przynosi otwarcie nowego oddziału we Francji.

ARGO S.p.a. – czasy nowożytne

Rok 1994 to kolejny przełomowy moment w trwającej już 110 lat historii firmy Landini. Przez zakup akcji zostaje ona własnością spółki Argo S.p.a należącej do włoskiej rodziny finansistów Morra. Rozpoczyna się nowy okres działalności fabryk firmy, które rozpoczynają plan odnowy samej produkcji i dystrybucji ciągników oraz części do nich. Silny zastrzyk funduszy powoduje w krótkim czasie podniesienie produkcji ciągników o 30%. Wzrastająca sprzedaż napędza kolejne inwestycje, które skutkują budową nowej linii montażowej dla ciągników dużej mocy, na które w Europie silnie wzrasta popyt.

Nowy właściciel widzi także przyszłość w ciągnikach średniej mocy i specjalistycznych, w których Landini jest liderem na świecie. W San Martino in Rio, kolejnej fabryce firmy, buduje w 1996 r. najnowocześniejszy w Europie zakład montażu ciągników średniej mocy i ciągników specjalistycznych. Powstaje tam też nowy zakład produkcji i obróbki części mechanicznych oraz przekładni. Rok później Landini otwiera swoje filie w Hiszpanii i w Niemczech, a w 2000 r. wchodzi przez filie na rynki USA, Kanady, Australii i Południowej Afryki. Rozpoczyna się światowa ekspansja. W tym czasie do produkcji wchodzą nowe serie modelowe: Legend II o mocy do 180 KM oraz nowy Globus, a w rosnącej w siłę kategorii ciągników kompaktowych w 1998 r. pojawia się seria Mistral.

W roku 2000 Landini idzie na zakupy i przejmuje od Case IH firmę McCormick wraz z jej zakładami produkcyjnymi w Anglii. W międzyczasie Włosi wprowadzają nowe typy przekładni – Deltasix do najmocniejszych 6-cylindrowych ciągników oraz Deltashift do modeli powyżej 100 KM i specjalistycznych do sadów. Jednocześnie w tym samym czasie modernizowane są technicznie i wizualnie wszystkie ciągniki mocy od 50 do 100 KM. Powstaje całkowicie nowa oferta i na rynek wchodzą serie Rex Frutteto i Vigneto, Mythos, Ghibli, Atlas i Trekker.

Rok 2002 przyniósł kolejne nowe modele serii Vision o mocach od 80 do 100 KM, a w 2005 debiutują największe do tej pory ciągniki Powermaster z mocami od 175 do 195 KM. W 2010 pojawia się nowa gama ciągników specjalistycznych Rex z silnikami o mocy nawet 110 KM. Trzy lata później Landini przedstawia serię 6 i 7 o 4- i 6-cylindrowych silnikach. I taka to historia, bo jej dalszą część już doskonale znamy z naszych pól i gospodarstw.

Dziś Landini w swoich fabrykach produkuje 17 modeli ciągników w różnych konfiguracjach mocy czy wyposażenia. Od wielkich i potężnych serii 8, po nieduże, ale komfortowe i zwinne Rex3 zgrabnie przemykające po sadach i winnicach.

W tym roku mija 140 lat od chwili, gdy Giovanni Landini przestał marzyć, a zaczął tworzyć. Choć zakład w Fabbrico wygląda już zupełnie inaczej niż sto lat temu, to pracownicy mówią, że duch Giovanniego czasem się pojawia, by nadzorować jakość nowych ciągników.

agricoltura di precisione